Obudził Mnie dźwięk budzika, położyłem na nim rękę i zrzuciłem go na ziemię. Była sobota, myślałem że sobie pośpię.
Kuba nie zapomnij że dziś idziemy na pizze!
Na śmierć zapomniałem o " przyjacielskim spotkaniu " z Justinem. Zerwałem się do łazienki, umyłem zęby, ogarnąłem włosy, ubrałem coś na siebie.
- Cześć mamo.- Nalałem szklankę soku, zrobiłem łyk.
- Co chcesz na śniadanie?.- Spytała mama.
- Nie, dziś nic. Idę na pizze z Bieber'em.- Odpowiedziałem po czym ubrałem buty, i wybiegłem z domu.
- Pa.- Zaśmiała się mama, po czym opuściła głowę i wróciła do swojej czynności.
Wbiegłem na uliczkę gdzie znajdowała się pizzernia. Spojrzałem na zegarek.
- Cześć.- Przybiłem Bieber'owy pionę.
- Siema.- Uśmiechnął się, zrobił to samo.
Najedzeni, spacerowaliśmy po Stanford. Just jak zwykle musiał pokazać swoje dobre serce, staliśmy przed teatrem, na którym kiedyś grał, pamiętam go, małego Biebsa który grał piosenkę Never say Never. Teraz grała tam młoda dziewczyna.
Po jego minie wiedziałem co się stało, usiedliśmy na ławce w parku.
- Co się stało?.- Spytałem lekko zaniepokojony.
____
Nie miałem weny, ale coś wymyśliłem. Sorry za szablon, ale na blogspot jeszcze nie umiem. Podoba wam się? Będzie ktoś czytać? Nie wiem czy pisać 1 rozdział.
fajoskie oby tak dalej pozderki heueheuheeheh
OdpowiedzUsuńOoo jak sweet :P Kubusiu powodzenia w blogowaniu :P
OdpowiedzUsuńJak na początek - nie jest źle . ;)
OdpowiedzUsuńPoza tym, że stawisz kropki po znakach zapytania, co mnie denerwuje, ale to nic, bo to kwestia przyzwyczajenia, jest na serio ok . ; >
wytrwałości w blogowaniu, bo to jest nie łatwa rzecz, uwierz . ; )
@Stiill_Kidrauhl
piękne to hehehe
OdpowiedzUsuńlofam to czekam na dalsze opowiadania kochamy Cie
OdpowiedzUsuńczytam to już setny raz hehehehe supcio
OdpowiedzUsuńfajne lubam takie
OdpowiedzUsuńdobry jesteś serio :************ heh
OdpowiedzUsuńfchuj zajebiste pozderki z nad morza ;*****
OdpowiedzUsuńsuperowy ten blog dodaje do zakladek i na strone glowna ;*********
OdpowiedzUsuńjak dla mnie blogger roku podziwiam ;********
OdpowiedzUsuńjuz masz fanke cieszysz sie? ;***
OdpowiedzUsuńPewnie , że masz pisac dalej mężu ;D ♥
OdpowiedzUsuńLivia ;)
Uhuhuhuhu, jestem podjarana!
OdpowiedzUsuńpierwszy raz spotykam się z opowiadaniem o JB pisanym przez chłopaka i przyznam, że zapowiada się niezwykle interesująco! :D
pisz szybko!
OMGmeeenJB
super ;)
OdpowiedzUsuń